Kurier Mieroszowski

piszemy jak jest png3        facebook 32  twitter 32 YouTube icon 32

So11012014

Last update07:31:00

O G Ł O S Z E N I E
baner KWW MR ver5

INFORMACJE

Back Jesteś tutaj: Home Informacje AKTUALNOŚCI

INFORMACJE

Kompromitacja radcy prawnego z mieroszowskiego magistratu

GMINA. Radca prawny zatrudniony w mieroszowskim magistracie jest niestety bardzo niepokojącym przykładem niskich, wręcz skandalicznych standardów. Mieroszowscy podatnicy płacą za to ponad 100 tys. zł rocznie.

komentarze artykuly KM

Miało być najprawdopodobniej anonimowo, jednak radca prawny zatrudniony w mieroszowskim magistracie za każdym razem, gdy w niewybredny sposób wpisywał się na forum internetowym Kuriera Mieroszowskiego, zostawiał swój adres mailowy z imieniem i nazwiskiem. Trudno ocenić co Zdzisław Procyk chciał osiągnąć poprzez swoje wpisy niskich lotów. Jeden cel osiągnął na pewno: kompromitację. Wszystkie wypowiedzi skierowane były pod adresem wydawcy Kuriera Mieroszowskiego Marcina Raczyńskiego oraz jego rodziny. Zaczęły się w czerwcu, chwilę po tym, jak ten ogłosił, iż będzie kandydował w jesiennych wyborach na burmistrza Mieroszowa.

Oto niektóre tylko wpisy, które Zdzisław Procyk umieszczał jako "zdzisław" pod artykułami na stronie kuriermieroszowski.pl (pisownia oryginalna):

„Dodaj pan do swojego nazwiska literkę S i będzie jasność w sprawie.” 

Pod felietonem opisującym bezprawne rozebranie drewnianej wieży będącej częścią obszaru zabytkowego:
„Zastanawiam się czy ileś lat temu drewniany gont z tej wieży nie uderzyły pana w głowę.A swoją drogą pana artykuły na temat historii przyrody są doskonale na wysokim poziomie i tym się pan zajmij.W pozostałych sprawach to prymitywne bełkot świadczący o kompleksach.Swoją droga to ciekaw jestem oceny pańskiego stanu psychicznego prze z lekarza psychiatrę.”
 

„Panie Sraczyński pytanie za 5 punktów-ile pan i pański szmatławiec poza tonami szamba przekazał gminie Mieroszów napr.na biedne dzieci. Ile pan zarobił na drukowaniu tego szmatławca.”

Radca prawny przyznał się do dokonywania wpisów

Początkowo brano pod uwagę możliwość podszywania się pod radcę prawnego, jednak po telefonie do kancelarii prawnej Zdzisława Procyka wszystko się wyjaśniło. Radca prawny przyznał się, że jest autorem wpisów. Zadano mu pytanie w jakim celu uaktywnił się w taki a nie inny sposób na forum publicznym. Powiedział, że przyczyną jest to, iż nie zgadza się z artykułami zamieszczanymi na łamach Kuriera Mieroszowskiego. Oczywiście nie zgadzać się jest rzeczą naturalną, jednak wydaje się, że radca prawny powinien robić to w nieco bardziej cywilizowany sposób.

Zdzisław Procyk zapewnił wtedy, że przestanie dokonywać na forum wpisów, gdzie stosuje język chamski i prostacki. Jednak szybko okazało się, że do radcy prawnego zatrudnionego w mieroszowskim magistracie niewiele dotarło. Nadal zachowywał się skandalicznie dokonując kolejnych wpisów: 

Pod artykułem dotyczącym transportu publicznego:
„Jak zwykle piszesz pan bzdury by zaistnieć panie Raczyński. Zapoznaj się pan najpierw z przepisami i dokumentami w starostwie w tej sprawie. A najlepiej tu kup pan rikszę i świadcz usługi przewozowe.Prop onuję nazwę firmy. Mariusz Raczyński-przed siębiorstwo transportowo rikszowe z/s w Warszawie. Życzę sukcesu”

Panie M.Raczyński zdjęcie tego autobusu z epoki kamienia łupanego m jest cudowne. Riksze firmy"Pedał"był yby lepsze.

Po kilkunastu kolejnych wpisach poinformowano radcę prawnego Zdzisława Procyka, że każdy jego wpis będzie usuwany z forum. Wtedy zaczęły się wpisy następujące:

„Panie M.Raczyński . Przestań Pan "wycinać "moje posty.Stosuje pan cenzure gorsza jak za Boleslawa Bieruta mi brak panu elementarnej kultury i odwagi. Z brakiem szacunku Zdzisław,.”

„Panie M.Raczyński dlaczego kasujesz pan moje i innych niewygodne dla siebie komentarze. Czyżbyś był nieślubnym dzieckiem naczelnego cenzora PRL-u. Ten wpis z samego strachu też pan skasujesz. Z pozdrowieniami Zdzisław.”

„Panie Sraczyński znowu wyciąłeś pan mój komentarz.Wzywam pana do zaprzestania łamania regulaminu pańskiego szmatławca.Do tego zamiast pisać bzdury "zawiadom" pan wreszcie te właściwe organy. To jest Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.Jednocześnie ostrzegam -zawiadomienie bez podstawy w tym celu by opluć jest samoistnym przestępstwem. Do boju panie Sraczyński ,na barykady i czerwony sztandar do góry wznieść. Ura,ura,Ura” 

Postępowanie dyscyplinarne w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Wałbrzychu

Wpisów tego typu zamieszczonych przez radcę prawnego Zdzisława Procyka pojawiło się kilkadziesiąt. Niektórych nie warto nawet przytaczać. Jednak na początku września Zdzisław Procyk zaczął bezpardonowo zniesławiać rodzinę wydawcy Kuriera Mieroszowskiego. To zdecydowało, że po 3 miesiącach od rozpoczęcia kompromitujących wpisów, sprawę zgłoszono w formie skargi do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Wałbrzychu. Niestety to również nie zrobiło żadnego wrażenia na radcy. Kpiąc z tej informacji Zdzisław Procyk stwierdził jedynie, że Okręgowa Izba nie może mu nic zrobić, ponieważ nie złamał kodeksu etyki radców prawnych. Swoich wpisów dokonuje nadal. 

Jednak skarga została potraktowana przez OIRP poważnie i obecnie toczy się postępowanie dyscyplinarne wobec tego radcy:

OIRP procyk dyscyplinarne

 

Burmistrz i Przewodniczący Rady Miejskiej znają sprawę

Burmistrz Mieroszowa Andrzej Laszkiewicz oraz Przewodniczacy Rady Miejskiej Ryszard Gubernat znają sprawę. Pismo z wyjaśnieniami, których od Zdzisława Procyka zażądała Okręgowa Izba Radców Prawnych, radca wysłał również do ich widomości. Na chwilę obecną nie zostały podjęte żadne kroki dyscyplinujące.

Nie ma zgody na kpinę z przepisów prawa oraz impertynencję

Jest to totalna kompromitacja tego radcy prawnego. Zdzisław Procyk opiniuje i doradza radnym miejskim oraz burmistrzowi w kwestiach niejednokrotnie bardzo ważnych, czasem spornych. W odczuciu wielu mieszkańców trudno wyobrazić sobie, żeby taka osoba mogła być pytana o jakiekolwiek zdanie. Również w związku z kilkoma wpisami dokonanymi na forum publicznym, Zdzisława Procyka może czekać proces karny w związku ze zniesławieniem jednego z członków rodziny wydawcy Kuriera Mieroszowskiego.

- Mam poważne wątpliwości czy opinie tego radcy prawnego w ogóle powinny być brane pod uwagę. Warto, aby Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej ustaliła czy, a jeśli tak to w jakich przypadkach opinie prawne wydane przez pana Procyka mogły być wadliwe oraz czy skutkowały następstwami finansowymi lub innymi konsekwencjami prawnymi dla Gminy. Kancelaria prawna Zdzisława Procyka otrzymuje rocznie ponad 100 tys. zł z mieroszowskiego budżetu, czyli z kieszeni każdego podatnika. Jest to ogromna kwota, która zobowiązuje do wzorowego reprezentowania gminy. Zamiast tego mamy pełną kompromitację - mówi Marcin Raczyński.

Według opinii wielu osób, interpretacja prawna przedstawiona przez Zdzisława Procyka radnym na sesji, a która dotyczyła zlecania przez ZGKiM "Mieroszów" Sp. z o.o. wykonywania usług firmie projektowej Przewodniczącego Rady Nadzorczej tej spółki - Stanisławowi Kuźniarowi, powinna być ponownie opiniowana - jednakże przez innego, niezależnego prawnika. Praktyki stosowane w ZGKiM "Mieroszów" są bowiem z całą pewnością nieetyczne, ale według opinii radcy prawnego Zdzisława Procyka zgodne z prawem. W zaistniałej sytuacji zasadne jest postawienie pytania czy rzeczywiście ten proceder jest zgodny z przepisami. 

- Pomijając już skandaliczne zachowanie tego człowieka, bulwersuje także prześmiewcze zachowanie w stosunku do naruszeń prawa. W jednym ze swoich wpisów, Zdzisław Procyk cynicznie domaga się zawiadomienia nadzoru budowlanego oraz prokuratury w sprawie drewnianej wieży, rozebranej przez burmistrza z naruszeniem wszelkich możliwych przepisów - mówi Marcin Raczyński. - Uważam jednak, że wydawcy prasy nie są od zawiadamiania różnego rodzaju organów, tylko od opisywania faktów. Tak naprawdę sprawa ta powinna być skierowana do odpowiednich organów nadzorujących już dawno temu przez Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej Justynę Pichowicz, zaraz po przeprowadzonej kontroli. Tak się jednak nie stało. Mając pełną wiedzę w tym temacie nie zareagował również Przewodniczący Rady Miejskiej Ryszard Gubernat. Takie lekceważące zachowanie to przyzwolenie na łamanie prawa. Dodatkowo zachowanie radcy prawnego z mieroszowskiego magistratu utwierdza w przekonaniu, że kpina z przepisów prawa, poczucie bezkarności i impertynencja są dla niektórych osób odpowiedzialnych za sprawy gminy czymś naturalnym. A na to zgody być nie może - dodaje Raczyński.

czytaj także:
"Łamanie prawa w ZGKiM "Mieroszów Sp. z o.o.?"
"Drewniana wieża, czyli bezprawie burmistrza"

[agnes]